Miesięczna Szkoła Animatora

Miesięczna Szkoła Animatora to rekolekcje w Centrum Ruchu dla osób po pełnej foDSC_0444rmacji podstawowej. Jej celem jest przygotowanie współpracowników moderatora diecezjalnego w prowadzeniu i koordynowaniu różnych inicjatyw ruchu w poszczególnych diecezjach. W tym roku na MSA po raz pierwszy byli animatorzy z naszej diecezji.

Świadectwo kl Sebastiana :

Kleryk na Szkole Animatora? Wszyscy mówili, że wiem już wszystko. Do tego dochodziło zmęczenie ilością teologii, która zaczyna się na trzecim roku, spotęgowane Światowymi Dniami Młodzieży. Po co jechać i pogłębiać wiedzę kiedy w diecezji potrzeba ludzi do posługi? Lepiej byłoby jechać na dwa turnusy – mówili.

Dużym zaskoczeniem był wiek uczestników MSA. Spodziewałem się bycia najmłodszym, a było wręcz odwrotnie. Jednak nie wiek, a zaangażowanie wyróżniało tych ludzi. Każdy z nas nie był kandydatem na animatora, a osobą zaangażowaną w Ruch przynajmniej od kilku lat. Szkoła animatora okazała się tak naprawdę szkołą lidera lub odpowiedzialnego za wspólnotę.

Miesiąc podzielony był na cztery cykle tygodniowe. Ewangelizacja, liturgia, wspólnota i wymiar społeczny. W sobotę dokonywała się weryfikacja, która oprócz testów miała również wymiar praktyczny. Ważnym dniem była niedziela – dzień wolny, aby zregenerować siły na cały następny tydzień.

Oprócz wymiaru szkoleniowego bardzo ważna była Eucharystia poprzedzona Namiotem Spotkania. Spokój i dobry podział obowiązków powodował, że liturgia stawała sie dla nas autentycznie źródłem i szczytem każdego dnia.

Jednak to doś14196070_1268325936535659_774410602302074940_owiadczenie autentycznej wspólnoty było dla mnie najważniejszym elementem. 17 osób, które pochodzą z całej Polski – od Bydgoszczy przez Warszawę aż po Wrocław i Przemyśl. Wcześniej nie znaliśmy się, lecz już drugiego dnia czuliśmy się jak w rodzinie. Podobne doświadczenie formacji, ten sam cel i hierarchia wartości bardzo szybko pomogły nam w integracji, pomimo zróżnicowania wersji piosenek.

Najważniejsze było dla mnie odkrycie na nowo formuły Światło-Życie. Wiedza, którą zdobywałem wcześniej od razu miała być przekładana na praktykę. Ewangelizacja na mszy z góralami, przygotowanie i omawianie wieczorów pogodnych, komentarze liturgiczne oraz wiele innych ćwiczeń ukazało mi, że Ruch ma konkretną propozycję dla mojego życia i przyszłej posługi kapłańskiej, a nie jest tylko dobrym narzędziem duszpasterskim.

Po powrocie do diecezji wiele osób pyta co dała mi MSA. Zapewne 13963092_1251084924926427_3461389574810753865_onie da się wyrazić miesiąca przeżyć w krótkim świadectwie, ale to również owoc tych rekolekcji – nie wszystkiego będę mógł dokonać w tym roku. Mam przed sobą lata posługi w diecezji i uczę się myśleć długofalowo –  głównie nad tym co będzie z Ruchem za 5 lub 15 lat i jakich następców wychowam.

Miesięczna Szkoła Animator to najdłuższa forma rekolekcji w Ruchu Światło-Życie. Nie żałuję jednak ani jednego dnia, bo nie był to tylko czas nauki, ale przede wszystkim doświadczenie Żywego Kościoła w Centrum naszego Ruchu.

Może Ci się również spodoba