Noworoczna Oaza Modlitwy w Ostrołęce

  nom 1 W dniach od 29 grudnia 2012 roku do 1 stycznia 2013 roku w ostrołęckiej farze odbyła się Noworoczna Oaza Modlitwy Ruchu Światło-Życie. Już po raz szósty w tym miejscu młodzież miała możliwość przeżyć zakończenie starego i początek nowego roku w formie rekolekcji. Zgromadziło się tam około pięćdziesięciu osób, również z innych miast naszej diecezji.   Ze względu na obecnie przeżywany w Kościele Rok Wiary tematem NOMu była Wiara,  dlatego też spotkania w małej grupie i konferencje odnosiły się do tego zagadnienia. Był także czas na spotkania ze świadkami wiary. Pierwszego dnia był nim ksiądz infułat Zygmunt Żukowski, zaś drugiego dwie rodziny z Domowego Kościoła – państwo Białobrzescy i Wądołkowscy wraz z dziećmi. Każdego dnia centrum wydarzeń była wspólnie przeżywana Eucharystia. Adoracja Jezusa w śpiewie, ciszy i modlitwie spontanicznej zakończyła pierwszy dzień rekolekcji, a drugi wspólne kolędowanie. Sylwestrową noc rozpoczęto Mszą Świętą o godzinie osiemnastej by potem przejść na salę i bawić się do samego rana.nom 2

Świadectwa kilku uczestników NOMu.

NOM była dla mnie bardzo ważnym wydarzeniem, takim bardzo dobrym akcentem kończącym rok. O moim przyjeździe zadecydowało to, że rekolekcje kończył bezalkoholowy bal sylwestrowy. Przyznam szczerze, po prostu miałem dość patrzenia jak moi przyjaciele, mimo wielu napomnień i rozmów, nadal nie potrafili sobie nawet wyobrazić imprezy bez wódki. Na NOM doświadczyłem również, za co jestem bardzo wdzięczny Panu, pełnej akceptacji i przyjaźni, zarówno ze strony animatorów jak i uczestników. Co prawda większość poznałem już wcześniej, ale była to doskonała okazja do zacieśnienia więzów przyjaźni, do lepszego poznania siebie. Błogosławię i wychwalam Pana za to że mogłem uczestniczyć w NOM. Chwała Panu!!! Adam

Do Ruchu Światło-Życie należę już 8 lat, ale pierwszy raz dane mi było uczestniczyć w Noworocznej Oazie Modlitwy. Uważam, że był to czas pełen nowych doświadczeń, ale też lekkiego strachu, ponieważ nie pochodzę z Ostrołęki i nie znałam większości osób, które razem ze mną przeżywały te rekolekcje. Jednak Bóg stworzył z nas jedną wspólnotę już na samym początku. Strach odszedł, a pojawiła się radość ze wspólnie spędzonego czasu. W małych grupach podejmowaliśmy temat wiary – czym jest i jak się ma do mojego życia. Bardzo utkwiło mi w pamięci zdanie, że wiara jest ryzykiem. Długo zastanawiałam się, skąd takie porównanie się wzięło. odpowiedź przyszła w jednej z rozmów ze znajomymi. Ryzykuję wierząc, że Bóg jest, ryzykuję wiele relacji ze względu na to, że potrafię się przyznać, że należę do Jezusa. Patrząc z perspektywy czasu widzę, że mimo to, że wiele ‚straciłam’ zyskałam coś najważniejszego. I tym czymś jest właśnie moja wiara i zaufanie do Boga. Rekolekcje zakończyły się zabawą sylwestrową, która na długo pozostanie w mojej pamięci.

Patrząc na osoby, które potrafią się tak wspaniale bawić bez alkoholu, uświadomiłam sobie, że są wśród nas młodych ludzie niepotrzebujący dodatkowych ‚dopalaczy’ do świetnej zabawy. Jako członek KWC często zauważam, że znajomi odtrącają mnie, bo ‚nie mogą się ze mną napić’. A tu po raz kolejny poczułam, jak ważna jest w moim życiu wspólnota oazowa. Bóg działa przez kontakt z drugim człowiekiem. Potrafi zamienić nasz strach w radość i dodawać siły do działania. Chwała Panu. Marta

Noworoczna Oaza Modlitwy w 2012 r. była dla mnie kolejną z rzędu. Z każdej wyniosłem coś innego, ważnego, wartościowego. Jedną z najważniejszych i najbardziej mocnych przeżyć w sensie duchowym była adoracja i podczas całych rekolekcji poczucie wspólnoty. Adoracja, gdy siedzieliśmy, trwaliśmy przy Panu Jezusie uświadomiła wiele rzeczy i doładowała te duchowe akumulatory. Chwała Panu! Rafał

W tym roku po raz drugi uczestniczyłam w Noworocznej Oazie Modlitwy. Był to niezwykły czas, nie tylko dlatego, że można było spotkać się ze wspaniałymi osobami, ale przede wszystkim dlatego, że można było bardzo zbliżyć się do Boga, a także poczuć Jego obecność. Na mnie największe wrażenie wywarła adoracja, która była wpisana w pierwszy dzień NOMu. Przez tę godzinę wpatrywania się w ciało Chrystusa, można było się bardzo zastanowić nad swoim życiem, zachowaniem, bardzo dużo rzeczy przemyśleć. Był to dla mnie impuls do lepszego życia. Dzięki adoracji, ale również dzięki całej Noworocznej Oazie Modlitwy, wiem, że chcę by z dnia na dzień moje życie było coraz lepsze oraz nigdy nie chcę opuścić Boga. Ola

Klaudia Kowalska

Może Ci się również spodoba